A- A A+

Elita polskich hodowców

W pierwszą sobotę lutego 2013 odbył się XV Krajowy Pokaz Skór, w którym uczestniczyli hodowcy z całej Polski, goście z kraju i z zagranicy. Tradycyjnie w pokazie brały udział firmy współpracujące na co dzień z hodowcami.

Czekając wiosny wspominam sezon 1989/1990 oraz 1990/91 okres jednego z największych kryzysów w branży. Hodowcy nie byli w stanie sprzedać swojej produkcji. Zbyt skór na rynku wewnętrznym przestał istnieć. Również sprzedaż indywidualna na aukcjach była niemożliwa, dotychczasowi pośrednicy skończyli działalność.

Trudna sytuacja na rynku zbytu skór spowodowała konieczność powstania organizacji hodowców zajmującej się sprzedażą skór na międzynarodowych aukcjach. Tak narodził się 22 lata temu SKINPOLEX. 23 lipca 1990 roku, 70 hodowców założyło organizację o nazwie SKINPOLEX działającą jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Dzisiaj chyba nie byłaby to Spółka a grupa producencka. W latach 1990 -2002 podstawowa działalność spółki polegała na sortowaniu – lotowaniu skór lisich i wysyłaniu ich na aukcje do Domu Aukcyjnego w Helsinkach z którym współpracujemy od początku swej działalności.

Pierwszym dyrektorem który nawiązał wspólpracę z polskimi dostawcami był Henry Eklund. Ważnym momentem było włączenie skór tzw. kolekcji polskiej do kolekcji skór skandynawskich. Oprócz skór lisów polarnych przedmiotem eksportu były również w coraz większych ilościach skóry lisów pospolitych oraz skóry norek. Od 1996 roku spółka działa we własnym obiekcie o pow. 1000 m kw, rozbudowanym w 2007 roku o dalsze 200 m kw. Rok 2006 zapoczątkował bliską współpracę z Domem Aukcyjnym w Helsinkach na zasadzie przedstawicielstwa. Do historii działalności weszły krajowe pokazy skór - odbywające się tradycyjnie każdego roku.

W bieżącym roku zorganizowaliśmy już po raz 15 Krajowy Pokaz Skór, którego atrakcją był również pokaz mody wyrobów futrzarskich. Dzięki ciągłemu wzrostowi produkcji polscy producenci są zauważalni w produkcji światowej i stają się konkurencją dla innych wiodących w tej branży krajów. Przez wiele lat polscy hodowcy pracowali na swoje dobre imię. To oczywiście powiązane jest z wielkością produkcji – gdybyśmy produkowali 100 tys. skór nikt by nie był skory do współpracy z nami. Hodowcy muszą sobie zdawać sprawę, że domy aukcyjne nie troszczą się o los małych lub średnich producentów. Zależy im na pozyskaniu, jak największej ilości skór (tylko w okresie dobrej koniunktury).

Duże fermy zawsze sobie poradzą, ale kto zatroszczy się o małych producentów? Pamiętajmy, że w czasach kryzysu ważne jest wspólne działanie wszystkich polskich hodowców. Przez 22 lata działalności zjednaliśmy sobie wielu producentów, którzy często dzięki naszej pomocy mogli kontynuować swoją działalność. Bardzo ważne jest stanowisko Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych, który w obecnym składzie powinien być chlubą wszystkich polskich hodowców. Chyba wszyscy pamiętają, że jeszcze kilka lat temu Związku praktycznie nie było, ówczesny majątek Związku to jedno biurko w wynajętym pokoju.

Jednak, dzięki wizji i uporowi kilku osób, powstał prężnie działający Związek; z własnym nowoczesnym laboratorium PZHiPZF (w Tarnowie Podgórnym), hurtownią, szkoleniami i wsparciem zrzeszonych hodowców poprzez (nowatorskie w Polsce) wprowadzenie certyfikatów ferm zwierząt futerkowych.

Pomagamy i wspieramy. Polski Związek Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych. Jedyny, niezależny, silny i nowoczesny.

Wróć